Wadowice! IV bieg i dwie fajne trasy w okolicy


Polska <3, Wadowice / środa, Maj 23rd, 2018

Tego biegu nie mogłam sobie odpuścić! IV bieg wadowicki w mieście, w którym wszystko się zaczęło, mimo iż na trasie morderczy, to zdecydowanie jeden z najlepiej zorganizowanych, na jakich byłam!

Na początek mała dygresja.

Zauważyłam niedawno taką niechlubną tendencję pogarszania się jakości niektórych wydarzeń biegowych. Odnoszę wrażenie, że organizatorom coraz częściej chodzi o kasę, a nie o ideę promowania sportu. Te same koszulki, brak odpowiedniej ilości wody dla uczestników, ubogie pakiety startowe… można by wymieniać. Też to zauważyliście?

Dlatego tym bardziej jakość wydarzenia w Wadowicach, była dla mnie naprawdę miłym zaskoczeniem! W końcu, to tylko… dyszka! A ‚brzmiała’ jak półmaraton co najmniej! 

Na tej imprezie każdy biegacz mógł poczuć się naprawdę dumnie i wyjątkowo. Bieg był wydarzeniem towarzyszącym uroczystościom związanym z 98. rocznicą urodzin Karola Wojtyły, który – jak chyba wszystkim wiadomo – pochodził właśnie stąd! 

IV bieg wadowicki19. maja 2018

Zacznijmy od tego, że Wadowice to moje rodzinne miasto i sentyment jaki mam powracając tutaj, jest przeogromny! Miasto pięknieje, rozwija się, powstają nowe ścieżki rowerowe, a niedawno nareszcie otwarto Zalew w Świnnej Porębie, który, jak przypuszczam, niedługo stanie się  największą atrakcją w okolicy!

Papieska (za)dyszka!

IV bieg wadowicki, odbył się na dystansie 10. kilometrów! Trasa była naprawdę ciężka, zwłaszcza przez pierwsze 3 kilometry, gdzie do pokonania były dwa dosyć spore podbiegi, z czego pierwszy w maksymalnym punkcie miał nachylenie 18,4% (szczegóły po kilknięciu w mapkę). Oczywiście nie chcę nikogo przestraszyć, czy zniechęcić, wręcz przeciwnie! Chcę tylko pokazać, że pokonanie tej trasy, było nie lada wyzwaniem i każdemu kto przebiegł, należy się mega szacun!

Po 5. kilometrze, było na szczęście już tylko z górki… 😀 Udało mi się wtedy osiągnąć średnie tempo 4,84min/km przez 5km, ale wydaje mi się, że mogło być zdecydowanie lepiej, gdyby nie ‚zniszczyły’ mnie wcześniejsze podbiegi… Pomyśleć, że człowiek połowę życia spacerował pod te górki jak szalony, a gdy przyszło tylko nieco przyspieszyć, to totalnie dał ciała.. ehh 😀

Trasa(atestowana) biegu poniżej:

Zdobyłam 216. miejsce w klasyfikacji ogólnej, a w kategorii kobiet w moim wieku (K20 – jeszcze się łapię!!) 14. mc./39. Oczywiście dla mnie bardziej niż wyniki, liczy się klimat wydarzenia, uroki okolicy i muzyka w słuchawkach! W tym wypadku, bezsprzecznie wszystko było na 5!

IV bieg wadowicki

Na mecie był prawdziwy wypas; owoce, muzyka i kremówki! Co więcej, tak się te wszystkie fajne wydarzenia skumulowały, że w ramach trwającej Nocy Muzeów, można było zwiedzić Dom Rodzinny Jana Pawła II zupełnie za darmo! A będąc w Wadowicach, nie można tego nie zrobić, tak samo jak nie można nie zjeść kremówki!

Dom rodzinny Jana Pawła II

IV bieg wadowicki19. maja 2018 (2)

IV bieg wadowicki19. maja 2018 (6)
Piękne medale z przesłaniem JP II

Gdzie można pobiegać w Wadowicach?

Tak jak wspomniałam, pochodzę stąd i jako bardzo młoda dziewczyna wybiegałam tu naprawdę sporo kilometrów. Poniżej wrzucam Wam więc dwie trasy: 

1. Pierwsza dla tych, którzy lubią szybkie bieganie bez przeszkód, czyli Stadion Miejski w Wadowicach:

IV bieg wadowicki19. maja 2018 (3)

IV bieg wadowicki19. maja 2018 (5)

2. Druga dla tych, którzy kochają biegi górskie, czyli wyprawa biegowa na Leskowiec (890 m n.p.m.)!

Tutaj najlepiej będzie Wam dojechać do Ponikwi, oddalonej od Wadowic o jakieś 9 kilometrów i w okolicach przystanku zostawić samochód (na mapce punkt startu). Stamtąd możecie już swobodnie wyruszyć biegiem aż do schroniska PTTK Leskowiec. Na miejscu, jak to w schronisku, można się ogrzać/schłodzić i odpocząć! Po zebraniu sił, najlepiej wrócić tą samą trasą (choć pewnie można innymi, których ja nie przetestowałam biegnąc).

Jak widzicie na mapie, trening na Leskowcu robiłam w listopadzie (kilka dni po maratonie) i muszę się przyznać, że był to mój pierwszy i jedyny do tej pory bieg górski! Ograniczona kontuzją, nie mogłam kontynuować tej świetnej zajawki, ale teraz, kto wie…

Bieg na Leskowiec
Fot. Borys Głód

Można też pobiec lub pójść na piechotę z Wadowic prosto na Leskowiec, ale to już zadanie dla naprawdę wprawionych w bój zawodników! Wrażenia gwarantowane!


Follow me on
Strava