Kraków „zieloną wyspą” dla biegaczy? O SMOGU z lek. Karolem Malcem


Kraków, Lasek Wolski / niedziela, Grudzień 16th, 2018

Od dawna chciałam napisać coś o smogu w kontekście biegania. Wreszcie trafiła się okazja idealna! Karol Malec – lekarz sportowy, który również bada wpływ smogu na zdrowie Krakowian, zgodził się porozmawiać ze mną na ten temat! Oj, dużo się dowiedziałam. Zapraszam do lektury. 🙂 

Iza: Czy istnieje jakiś bezpieczny poziom stężenia smogu, przy którym możemy swobodnie biegać na zewnątrz?

K.Malec: Tak. Tutaj powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na poziom zanieczyszczenia pyłem PM10, którego średniodobowe stężenie nie powinno przekraczać 50 mikrogramów(µg)/m3. Taki poziom jest w Polsce dopuszczalny i nie wywołuje ciężkich skutków dla ludzkiego zdrowia.

Jeśli wartość zanieczyszczenia waha się między 50 a 100 µg/m3 (100-200% normy) również możemy wykonać trening na zewnątrz, ale przy założeniu, że będzie on mało intensywny, czyli około 30-40 minut w niskim zakresie intensywności treningu (OWB1, I zakres). Taki wysiłek z pewnością przyniesie dla naszego organizmu więcej korzyści, niż pozostanie w domu i całkowita rezygnacja z aktywności fizycznej.

Jeśli jednak wskaźnik zacznie zbliżać się do poziomu informowania, czyli 200 µg/m3 to definitywnie powinniśmy zrezygnować z treningu na zewnątrz.

Pamiętajmy też, że normy dla poziomu informowania oraz alarmowania o zanieczyszczeniu powietrza w Polsce są dosyć mocno zawyżone. Dla przykładu w Czechach poziom alarmowania społeczeństwa o bezwzględnym ograniczeniu przebywania na zewnątrz wynosi już 100 μg/m3, w Wielkiej Brytanii 101 μg/m3, we Francji 80 μg/m3, w Finlandii  50 μg/m3 a w Polsce 300 μg/m3!

Reasumując, nawet przy mniejszych stężeniach powinniśmy racjonalnie podjąć decyzję o treningach i sami ocenić, w jakim stopniu smog ogranicza naszą aktywność.

Wpływ smogu na zdrowie biegaczy (1)
Lek. Karol Malec, Source: facebook.com/lekarzsport.karolmalec

Jakie objawy mogą wystąpić po treningu, jeśli biegamy w smogu?

Generalnie objawy zależą głównie od stężenia pyłu i czasu ekspozycji, ale już pierwszymi sygnałami, które powinny nas zaniepokoić są nieżyty górnych dróg oddechowych, czyli: nieżyt nosa (katar), nieżyt gardła, chrypka, kaszel, duszności, a nawet zapalenie zatok. Często nie wiążemy tych dolegliwości ze smogiem, a to właśnie on jest ich ‘sprawcą’. Pyły mogą wywołać również infekcje dolnych dróg oddechowych np. zapalenie płuc oraz powodować zaostrzenie astmy i przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, także alergie.

Ponadto, drobne cząsteczki pyłów PM2,5 poprzez układ oddechowy dostają się do krwioobiegu i są dystrybuowane po całym organizmie. Zatem w dalszej perspektywie ich działanie może wpływać na choroby układu krążenia, takie jak: choroba niedokrwienna serca, nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca, zaburzenia rytmu serca, czy udary mózgu. Wśród chorób nowotworowych najczęściej powodują raka płuc.

Który ze składników smogu szkodzi nam najbardziej?

Najbardziej toksycznym składnikiem smogu jest Benzo(a)piren (BaP), który wydziela się głównie podczas spalania paliw stałych tj.węgiel, czy drewno. Dostaje się on do naszego organizmu wraz z pyłami zawieszonymi. Tutaj, niestety, trzeba podkreślić, że Polska przekracza kilkunastokrotnie dopuszczalny średnioroczny poziom B(a)P, który obecnie wynosi 1 ng/m3.

Czy biegacz jest bardziej narażony na pochłanianie tych toksycznych substancji?

Tak, z prostej przyczyny – podczas biegania zwiększa się wentylacja i pobór tlenu do organizmu, co powoduje, że wdychamy znacznie więcej zanieczyszczonego powietrza niż np. spacerowicze. Podczas wysiłku, nawet umiarkowanego, przepływ powietrza  przez drogi oddechowe wzrasta nawet 20 krotnie!

A co z terenami zielonymi? Czy las ochroni nas przed smogiem?

Lasy tworzą pewnego rodzaju naturalną barierę ochronną przed zanieczyszczeniami, a dzieje się tak chociażby ze względu na większe stężenie tlenu w takim otoczeniu. Musimy jednak pamiętać, że nie ochroni nas to całkowicie przed smogiem. Wybierając miejsce na trening powinniśmy raczej sugerować się jego wysokim położeniem. W Krakowie idealnym takim przykładem jest Lasek Wolski, który nie dość, że jest otoczony drzewami, to znajduje się nad miastem.

[Przykładowa trasa biegowa w Lasku Wolskim]

No właśnie, uciekać na trening za miasto?

To zależy gdzie, bo jeśli prześledzimy sobie wyniki pomiarów zanieczyszczeń w pobliskich miejscowościach, to zobaczymy, że jest tam znacznie gorsze powietrze niż w Krakowie. To wynik tego, że najbardziej szkodliwe dla naszego zdrowia substancje (PM2.5, PM10, BaP) uwalniają się właśnie podczas spalania paliw stałych, których tamtejsi mieszkańcy używają do ogrzewania domów. Zanieczyszczenia przemysłowe oraz spaliny samochodowe, generowane w Krakowie stanowią mniejszy procent wytwarzanego smogu (do 35%).

Niestety ustawa o zakazie stosowania paliw stałych, która od września 2019 roku będzie wprowadzona w Krakowie, nie obejmuje okolicznych miejscowości i ludzie palą tam czym chcą, generując tym samym największy udział emisji zanieczyszczeń powietrza. Dlatego w okresie grzewczym, odradzałbym treningi w okolicach Zielonek, Skały, Skawiny czy Zabierzowa.


Czy zatem Kraków jest przyjaznym miastem dla osób aktywnych fizycznie?

W lecie jak najbardziej, ale w okresie jesienno-zimowym niestety nie. Z przeprowadzonych przeze mnie badań wynika, że wymiana instalacji grzewczych, która od kilku lat przeprowadzana jest w krakowskich domostwach, obniżyła poziom emisji zanieczyszczeń. Miasto inwestuje także w elektryczny oraz hybrydowy transport, co również jest sporym atutem. Mogę się nawet pokusić o stwierdzenie, że Kraków jest w tej chwili “zieloną wyspą”, jeśli weźmiemy pod uwagę sytuacje w pobliskich miejscowościach! Niestety wciąż znajduje się w pechowym położeniu – niecce, która znacznie ogranicza naturalny przepływ mas powietrza (przewietrzenie).  

Co uważasz musiałoby się stać, aby Kraków zaczął być miastem, w którym da się oddychać i trenować również zimą?

Zdecydowanie potrzebne są rozwiązania systemowe, ale w pierwszej kolejności należałoby:

  • objąć wszystkie miejscowości znajdujące się wokół Krakowa zakazem palenia paliwami stałymi,
  • zaostrzyć normy dopuszczalne stężeń pyłów, w tym poziomy alarmowania,
  • ograniczyć emisje przez duże zakłady przemysłowe i elektrownie, które wykorzystują węgiel, a szczególnie brunatny (paliwo stałe),
  • wprowadzić więcej elektrowni wiatrowych,
  • wprowadzić więcej rozwiązań zasilania energią słoneczną.

A jak przed smogiem powinni chronić się biegacze?

Biegacze powinni biegać w maseczkach antysmogowych z filtrem HEPA – zatrzymuje on nawet do 99% zanieczyszczeń powietrza. Wiadomo, że wtedy wentylacja jest troszkę mniejsza, bo maska blokuje przepływ powietrza, ale sam filtr skutecznie chroni nas przed wdychaniem szkodliwych pyłów. Dobrą alternatywą jest również bieżnia w pomieszczeniach, w których również stosowane są dobrej jakości filtry powietrza. Jeśli norma zanieczyszczenia zacznie zbliżać się do 200 μg/m3, zrezygnujmy z treningu na zewnątrz.

 

Karol Malec – lekarz sportowy, specjalista chorób wewnętrznych i medycyny ratunkowej. Na co dzień pracuje w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.  Jest także lekarzem Kadry Narodowej Polskiego Związku Kajakowego. Współautor publikacji naukowej na temat wpływu stężenia pyłu zawieszonego w powietrzu (PM2,5 i PM10) na nagłe zachorowania oraz zaostrzenia chorób przewlekłych u dzieci w aglomeracji krakowskiej (praca dostępna tutaj). W wolnych chwilach oddaje się uprawianiu ulubionych sportów tj. kolarstwo, pływanie oraz sporty zimowe.

Gdzie można znaleźć Karola?

👉 lekarzsport.pl

👉Profil na Facebooku

👉Profil na Znanym Lekarzu 

Lek. Karol Malec, Source: facebook.com/lekarzsport.karolmalec


Follow me on
Strava