Co bym zrobiła, gdybym chciała przebiec kolejny maraton?


Maraton / poniedziałek, Sierpień 5th, 2019

Nie wiem, czy wiecie, ale w całym swoim życiu przebiegłam tylko jeden maraton – dosłownie JEDEN! I jakoś ciężko mi się zdecydować na kolejny. Nie dlatego, że mi się nie chce trenować… po prostu boję się pewnych przykrych konsekwencji z tym związanych, które przy moim trybie życia, raczej na pewno się wydarzą. Dlatego na wszelki wypadek stworzyłam plan asekuracyjny! 

Kontuzje, towarzyszący im ból oraz niepewność o własne możliwości, to moje najczęstsze skojarzenia z okresu przygotowawczego. Sam maraton wspominam naprawdę bardzo pozytywnie, lecz teraz już wiem, że odrobina większej świadomości na temat biegów długodystansowych, pomogłaby mi ukończyć go znacznie niższym kosztem – zwłaszcza zdrowotnym. 

Od mojego udziału w maratonie minęły już prawie dwa lata (relacja tutaj). Od tego czasu sporo się jeszcze nauczyłam, doświadczyłam i dowiedziałam. Mam też stały kontakt z naprawdę dobrymi specjalistami i często tematy dotyczące maratonu oraz kontuzji przewijają się w naszych dyskusjach. Spotykam się również z Wami – maratończykami i obserwuję Wasze zmagania, co również daje mi pewne spojrzenie na tą sprawę. 

Gdybym więc rozważała w przyszłości udział w kolejnym maratonie, to…

Najpierw

Odwiedziłabym gabinet lekarza rodzinnego i poprosiłabym o zlecenie kompletu badań, aby wykluczyć ewentualne przeciwwskazania. Na początek, powinny wystarczyć: morfologia, badania moczu, EKG oraz badania fizykalne. Więcej na ten temat we wpisie:Badania przed maratonem dla amatorów. Rozmowa z lek. Karolem Malcem

Później

Umówiłabym wizytę u fizjoterapeuty, aby wykonać przegląd sportowy ciała w celu poznania ew. zagrożeń kontuzjami. Jeśli byłaby potrzeba, umówiłabym się na specjalistyczne wizyty oraz wykonywałabym zalecone ćwiczenia. 

Ciekawy wywiad tutaj: Fizjo RATUJ! Czyli o kontuzjach biegaczy z Szymonem Szewczykiem

Następnie 

Wykonałabym podstawowe badania wydolnościowe, aby precyzyjnie obliczyć swój HRmax oraz zakresy intensywności treningu, co znacznie pomogłoby mi zrozumieć oraz zastosować się do planu treningowego. 

Aha! I gdybym nie była autorką tego wywiadu, to byłby on pierwszą lekturą, od której zaczęłabym przygodę z bieganiem na poważnie:“Serce jest ślepe” czyli o wydolności biegacza z Grześkiem Sudołem

I na koniec

Poszukałabym partnera do treningów lub grupki osób, które mają podobny cel i zaproponowałabym wspólne treningi.  Wyposażyłabym się też pewnie w jakieś ciekawe i motywacyjne lektury na temat biegania jak np. Bez Litości Erika Bertranda Larssena, czy O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu, Harukiego Murakamiego. Motywacja to potężna siła, której nie powinniśmy lekceważyć!

A w międzyczasie… 

Szukałabym inspirującego i ciekawego miejsca na maraton, aby satysfakcja z jego ukończenia była podwójna! I podwójnie przyjemna dla ciała i oka. 🙂 

Przykłady zagranicznych maratonów, znajdziesz tutaj: Tak się biega maratony za granicą! Relacje biegaczy

Lista choć krótka, to uważam ją za zupełne minimum, które każdy powinien podjąć przed przystąpieniem do maratonu. Wy możecie uczyć się na moich błędach i przeżyć tą świetną biegową przygodę, bez przykrych niespodzianek! Nie sztuką jest bowiem podejść do startu i na każdym kilometrze odczuwać dyskomfort z powodu kontuzji oraz martwić się, czy dobiegniemy do mety. Ja już to wiem, a Ty?

 


Follow me on
Strava