Lwów – szybka trasa biegowa w centrum miasta!


Ukraina / poniedziałek, Lipiec 2nd, 2018

[Przejdź od razu do biegu, albo przeczytaj krótką historię i zacznij od początku :)]

Był pochmurny, niedzielny poranek. Lwów właśnie szykował się do snu; kończyły się wieczory kawalerskie, stygła uliczna wrzawa, a zmęczeni tą nocą ludzie, rozchodzili się, każdy w swoją stronę. Na chodnikach potłuczone szkło, śmieci i różne pozostałości po szalonej nocy. 

Mocno niewyspana, zmusiłam swoje ciało do zsunięcia się z piętrowego łóżka i z zazdrością spojrzałam na znajomych, którym pozostało jeszcze kilka spokojnych chwil snu…

Aby nie nastawiać się negatywnie, szybko założyłam naszykowane dzień wcześniej biegowe łaszki i ruszyłam w miasto!

Ledwo wybiegłam, a tu nagle jakiś mężczyzna na ulicy zaczyna coś mówić i nerwowo gestykulować w moją stronę. Od razu nasunęła mi się absurdalna myśl: czy w Ukrainie obowiązuje jakiś zakaz biegania? W końcu to kraj, który częściowo jest w trakcie wojny hybrydowej z Rosją….

[Ciekawostka: Poznaj miejsce w Europie gdzie nie można biegać]

Ewidentne, czegoś ode mnie chciał i minę miał srogą, podeszłam więc i pytam o co chodzi, a On: sześć zero! Sześć zero? Na początku nie zaczaiłam, ale gdy palcem wskazał zegarek, zaskoczyło 😉

Pytał/sugerował tempo, nie godzinę.

Chyba sobie gościu żartujesz – pomyślałam (tak, poczułam się urażona! 😀 ). Wymieniliśmy kilka szybkich zdań w locie i pobiegłam dalej.

Ale to nie koniec, bo zaledwie po kilku sekundach znalazł się koło mnie inny gość, który wyciągnął przed siebie lewą rękę i na swoim Garminie z żółtą opaską, nacisnął przycisk START. Ten oto mężczyzna, rodak z krwi i kości, był w stroju wyjściowym, ale najwyraźniej nie przeszkadzało mu to, aby kontynuować ze mną trening – dobre 1,5 kilometra biegliśmy razem.

Rzecz jasna, podobnie jak jego koledzy, wracał dopiero z imprezy, toteż moje tempo, szybko stało się dla niego zbyt męczące i odpuścił. Zdążyliśmy jednak dobiec do parku Iwana Franki i pogadać o biegach, w których braliśmy udział, maratonach, tempach, treningach i tak dalej, i tak dalej… jak to biegacz z biegaczem 😀

Jest duża szansa, że po przebudzeniu stwierdzi, że ten wybryk mu się po prostu przyśnił, ale mimo wszystko, mam nadzieję, że kolejne swoje zagraniczne wypady wzbogaci o biegowe treningi, do czego starałam się go namówić 🙂 W końcu Lwów, jakby nie było, może już odhaczyć! Was też gorąco do tego namawiam! 

Trasa biegowa we Lwowie

Dobra, przejdźmy do konkretów. Jeśli jesteście we Lwowie i chcecie pobiegać, to szczerze – macie trochę problem. Miasto nie jest przyjazne biegaczom. Jest co prawda kilka małych obszarów zielonych, ale o ile na mapie wyglądają na spore, to w rzeczywistości są bardzo małe i sporo trzeba pobiegać w kółko, żeby wyprodukować chociaż kilometr!

Bieganie po centrum też nie należy do najprzyjemniejszych, a to ze względu na nawierzchnię i bogactwo różnego typu bruku jaki się na niej znajduje. Jest bardzo nierówno i ślisko. Momentami nawet niebezpiecznie! Jeśli nie planujecie skręcić kostki, to zdecydowanie odpuśćcie sobie te okolice.

Jedyne sensowne miejsce, które udało mi się znaleźć w okolicach centrum to wspomniany już Park Iwana Franki. Nie jest to duży park, ale za to ładny, cichy i spokojny – przynajmniej o poranku. Znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Uniwersytetu Lwowskiego.

Lwów, gdzie biegać
Park Iwana Franki, Lwów
Lwów, gdzie biegać, Park Iwana Franki
Park Iwana Franki, Lwów
Lwów, gdzie biegać, Park Iwana Franki
Uniwersytet Lwowski, Park Iwana Franki

Park Iwana Franki, Lwów

Sam gospodarz owego parku, uchodzi w kraju za postać wybitną – jego dorobek pisarski wynosi ponad 5tys. pozycji bibliograficznych, w tym: poezje, dramaty, czy literatura dla dzieci. Co ciekawe, był mocno związany oraz poświęcał sporo uwagi twórczościom polskich pisarzy tj. Konopnickiej, Prusowi, czy Sienkiewiczowi. Iwan Franko jest obecnie jednym z najbardziej cenionych i zapamiętanych ukraińskich intelektualistów. Zmarł tutaj, a jego grób znajduje się na Cmentarzu Łyczakowskim.

Park Iwana Franki, Lwów

Okej, czuję pewien niedosyt jeśli chodzi o kontekst biegowy, wiec podrzucam Wam link do bloga, którego autorka opisuje inną miejscówkę, oddaloną od centrum o około 2 kilometry. 

A jak sam Lwów? Pełno tu lwów!

Faktycznie, tak jak opisują to przewodniki, w mieście znajduje się kilka imponujących kościołów, bazylik, katedr, czy dostojnych budynków. Ja jednak najbardziej zapamiętam miejsca smutne, związane z bolesną historią naszego kraju i młodych ludzi, broniących jego granic. Mam na myśli oczywiście cmentarz Obrońców Lwowa, na którym znajdują się również groby Orląt Lwowskich. To miejsce jest autonomiczną częścią cmentarza Łyczakowskiego. Trzeba tu przyjść i zobaczyć jak wiele mogił oplata biało-czerwona wstążka. 

Cmentarz Orląt Lwowskich

Na cmentarzu Łyczakowskim znajdziecie również grobowiec Marii Konopnickiej oraz wybitnego, polskiego matematyka Stefana Banacha

Lwów, Cmentarz Łyczakowski

Trzy najbardziej pozytywne rzeczy we Lwowie?

  • Miłym zaskoczeniem wizyty była gościnność i serdeczność tutejszych mieszkańców. Naprawdę dobrze traktują turystów i są pomocni.
  • Kolejny plus leci w stronę cen – jest naprawdę tanio – również w odniesieniu do jakości (przykładowe ceny poniżej). 
  • Ukraińcy lubią muzykę i są w tym dobrzy. Na ulicach Lwowa wszędzie rozbrzmiewają instrumentalne melodie, które podrywają ludzi do tańca. Jest więc zabawa i radość.

Co jeszcze Warto zobaczyć?

Budynek Opery Lwowskiej

Nie musicie wyłącznie oglądać fasady, sprawdźcie, czy nie grają czegoś w trakcie Waszej wizyty, bo bilety bywają bardzo tanie – w granicach od 7 do około 60 złotych! Link do repertuaru

Opera Lwowska

Drunken Cherry 

Jest to sieć małych lokali, sprzedających przepyszną wiśniową nalewkę z ‘pijanymi’ wiśniami w środku 🙂 Trzeba tego spróbować! Za jeden kieliszek na miejscu zapłacicie około 6 złotych!

Lwów, drunken cherry

Punkt widokowy

Znajdziecie go na szczycie kopca w parku “Wysoki Zamek”

Lwów, Wysoki Zamek

Manufaktura Kawy

Można tu zakupić przeróżne rodzaje kaw ziarnistych, które obsługa waży i pakuje na miejscu! Za 100 gram zapłacicie około 10zł 🙂

Manufaktura kawy, Lwów

We Lwowie organizowany jest również półmaraton “Molokiya Lviv Half Marathon” (ostatni był 10 czerwca 2018), niemniej spojrzałam na trasę i spora jej część przebiega przez uliczki centrum miasta. Osobiście chyba bym nie ryzykowała 😉

lviv

Lwów
Fot. Najlepsza Sylwia @sylwiabartyzelphotography


Follow me on
Strava